Moje sprawdzone przepisy na Boże Narodzenie
Marta Potoczek

Wigilijne przepisy z rodzinnego domu
Kuchnia kresowa, barszcz na zakwasie i smażone uszka
Ten post skopiowałam z poprzedniego bloga – przez lata był jednym z Waszych ulubionych. To zbiór przepisów, które od dawna celebrujemy w naszej rodzinie. W tym roku dodałam do każdego nagrane wideo, w którym pokazuję przygotowanie krok po kroku – dokładnie tak, jak robię to co roku w domu.
Moja rodzina zarówno od strony mamy, jak i taty pochodziła z okolic Wilna. Po wojnie przesiedlono ich do Szczecina, gdzie urodzili się i poznali moi rodzice. Kuchnia moich babć była wypełniona tradycjami z Kresów – prostymi, ale wymagającymi uważności i dobrych składników.
W tym wpisie znajdziesz:
-
smażone uszka wigilijne bez gotowania
-
barszcz czerwony na naturalnym zakwasie
-
rybę po grecku
-
pasztet z gęsi i królika
-
śledzie w koperku wg przepisu ze Szwecji
-
śledzie Kingi
-
schab ze śliwką pieczony w żeliwie
Smażone uszka wigilijne bez gotowania – przepis rodzinny
Uszka na naszym wigilijnym stole nigdy nie były gotowane. Surowe ciasto wypełnione farszem z cebuli i grzybów smażyło się na smalcu. Takie uszka (gotowane od dziecka nazywałam po prostu kołdunami) jadam tylko raz w roku i są dla mnie absolutną świętością wigilijną. Nie mam takiej czułości dla żadnej innej potrawy.
Najlepsze uszka robili zawsze babcia Hala z wujkiem Grześkiem. Ja przejęłam ten przepis z nabożeństwem – zapisany w moich nastoletnich notatkach, podczas rozmów z babcią. Zostawiam go w tym lekkim chaosie, bo dokładnie taki jest.
Składniki – ciasto:
-
mąka
-
2 żółtka
-
ciepła woda
-
1 łyżeczka soli
Składniki – farsz:
-
suszone grzyby
-
1 cebula
-
masło
-
sól, pieprz
-
bułka tarta (opcjonalnie)
Przygotowanie:
Suszone grzyby gotuję do miękkości, odcedzam i przepuszczam przez maszynkę. Cebulę kroję drobno i podsmażam na maśle, na małym ogniu, aż będzie złota (8–10 minut). Dodaję grzyby, doprawiam solą i pieprzem. Jeśli farsz jest wodnisty, dodaję łyżkę bułki tartej.
Usypuję kopczyk przesianej mąki w temperaturze pokojowej, robię wgłębienie, dodaję żółtka, sól i dolewam tyle ciepłej wody, ile mąka zabierze. Wyrabiam ciasto, aż będzie jednolite i sprężyste. Wałkuję bardzo cienko – to kluczowe. Wykrawam kwadraty, nakładam farsz, sklejam i łączę tył uszka. Smażę na rozgrzanym smalcu, aż będą złote. Podaję gorące, obok barszczu.
Do tego przepisu dołączone jest wideo z przygotowaniem krok po kroku.
Barszcz czerwony na naturalnym zakwasie
Nie przypominam sobie, by ktoś w naszym domu „bawił się” w zakwas na barszcz. Ja spróbowałam kilka lat temu, pod wpływem innych blogów, i od tamtej pory nie umiem inaczej. Jedyne, o czym trzeba pamiętać, to wstawić go odpowiednio wcześnie.
Zakwas na barszcz – przepis
-
buraki (1 kg)
-
1 duża główka czosnku
-
ziele angielskie
-
pieprz
-
liść laurowy
-
sól kamienna (1 czubata łyżka na 1 litr wody)
-
woda filtrowana, przegotowana, letnia
-
opcjonalnie: suszone wiśnie, trochę zakwasu z buraków lub wody z kiszenia ogórków
Wyszorowane i obrane buraki układam w kamionkowym lub szklanym naczyniu, przekładam czosnkiem i przyprawami. Zalewam wodą z solą. Przykrywam talerzykiem, mieszam codziennie przez 7–10 dni. Po tym czasie przecedzam i wstawiam do lodówki.
Nie przypominam sobie, by ktoś się u nas w domu bujał z zakwasem na barszcz. Ja spróbowałam parę lat temu pod wpływem siły przekazu innych blogów i już nie umiem inaczej. Jedyne o czym trzeba pamiętać to wstawić go odpowiednio wcześnie i tyle.
PRZEPIS NA ZAKWAS NA BARSZCZ Wyszorowane i obrane buraki układam w kamionkowym lub szklanym naczyniu przełożone ząbkami czosnku( na 1 kg buraków daję jedną dużą główkę), dodaję ziele angielskie, pieprz i liść laurowy. Zalewam wodą z solą kamienną( 1 czubatą łyżkę soli na 1 litr wody, woda z filtrowana, przegotowana, ,letnia). Świetnym dodatkiem są suszone wiśnie oraz trochę zakwasu z buraków lub wody z kiszenia ogórków. U mnie stoi pod talerzykiem, mieszam codziennie, przez jakieś 7-10 dni. Po tym czasie przecedzam i wstawiam do lodówki.
Do tego przepisu dołączone jest wideo z przygotowaniem krok po kroku.
Ryba po grecku – wersja domowa
Składniki:
-
1 kg ryby (u mnie polędwica z dorsza)
-
mąka do obtoczenia
-
4 marchewki
-
1 seler
-
2 pietruszki
-
2 cebule
-
koncentrat pomidorowy (słoiczek)
-
2 łyżeczki miodu
-
sól, pieprz, słodka papryka
-
oliwa
-
masło klarowane
-
bulion (ok. 500 ml)
Przygotowanie:
Rybę osuszam, solę, pieprzę, obtaczam w mące i smażę na maśle klarowanym po 3–4 minuty z każdej strony. Warzywa ścieram na tarce, cebulę kroję w kostkę. Na oliwie szklę cebulę, dodaję warzywa i przyprawy. Podlewam bulionem i duszę 20–30 minut. Wyjmuję przyprawy, dodaję koncentrat i miód, doprawiam. Przekładam na rybę.
PASZTET

Pasztet z gęsi i królika
Składniki:
-
2 gęsie nogi ugotowane w rosole
-
mięso z całego ugotowanego królika
-
2 garści wędzonych śliwek
-
30 g wątróbki drobiowej
-
masło klarowane
-
2 marchewki i 2 pietruszki z rosołu
-
3 jajka
-
sól, pieprz, gałka muszkatołowa
-
plastry boczku
Przygotowanie:
Mięso, warzywa i wątróbki mielę na gładką masę, dodaję śliwki, jajka i przyprawy. Foremki wykładam papierem, układam boczek, masę mięsną i znów boczek. Piekę 1 godz. 15 min w 160°C – na sucho lub w kąpieli wodnej. Podaję z sosem chrzanowym z jogurtu greckiego, chrzanu i jajka na twardo.
Śledzie w koperku wg tajemniczej pani ze Szwecji
Ponad 20 lat temu przepis przywędrował do naszej rodziny od pani ze Szwecji, która współpracowała z moim tatą. Przepis stał się hitem i dziś jest po prostu śledziowym klasykiem w moim domu. Przepis oryginalny ;)Mam wrażenie, że wszystkie przepisy jakie posiadam są kosmicznie lakoniczne 😉 W tym roku użyłam oryginalnych matijasów, które pocięłam na małe kawałki bez uprzedniego namaczania, dla mnie są idealnie wysolone. Klayczne sklepowe matijasy namoczyłabym w mleku.
zalewa:
0.5 litra wody
1/3 szklanki octu
150 gram cukru
rozpuść cukier z woda, dodaj ocet
3 peczki koperku, 2 cebule posiekaj, ziele ang, lisc laurowy i majeranek
– przekladasz warstwy śledzi, najlepsze, gdy postoją kilka dni
ŚLEDZIE KINGI
Kinga to moja przyjaciółka. Ostatnio śmiała się, że zapomniała o tych śledziach. Dla mnie to od paru lat nr 1. Znów wędzona śliwka w natarciu, wybaczcie! Każda suszona, miękka śliwka będzie pasowała. Matjasy tniemy na małe kawałki. Średnią cebulkę siekamy najdrobniej jak się da. Słoik pieczarek w sosie WŁASNYM siekamy drobno. Jeżeli ich nie znajdziecie w sklepie(co mi zdarza się ostatnio często) to obgotujcie kilkanaście pieczarek w słonej wodzie i posiekajcie. Dwie garści śliwek siekamy radośnie, tak, aby jedną przeciąć na 2-4 częsci. Całość zalewamy neutralnym olejem- ja lubię rzepakowy, słonecznikowy lub z pestek winogron z pierwszego tłoczenia na zimno. Naprawdę chciałam pokazać tu zdjęcie. Ale było po południu, słońce zaszło i musielibyśmy czekać ze zdjęciami na nastepny dzień. Braliśmy tylko po małej łyżeczce, by zostało do zdjęć. #epicfail #znowu
SCHAB ZE ŚLIWKĄ
Oczywiście znów ta wędzona, ale oczywiście w latach poprzednich była to najzwyklejsza śliwka suszona, czasami morela, czsami żurawina. Zasada jest ta sama. Po latach doświadczeń stwierdzam: niby oczywiste w kuchni w ogóle, ale jakość produktów jest najważniejsza. Rzadko o tym wspominam w przepisach, ale to taka najważniejsza kuchenna prawda życiowa. Z świetnych, świeżych produktów wychodzą świetne dania. Gabo- zapamiętaj jako prawdę kuchenną nr 1 😉
Schab ze śliwką pieczony w żeliwie
Najlepszy schab wychodzi mi pieczony w naczyniu żeliwnym. Kluczowe jest dokładne obsmażenie mięsa z każdej strony.
Mięso nacieram solą kamienną, sowicie i dokładnie. Nacinam nożem kieszonkę w środku schabu. Nacieram solą. Wkładam śliwki ciasto, co kolejną śliwkę wkładam kawałek masła. Schab z zewnątrz pieprzę i obsypuję sowicie majerankiem. Obsmażam na smalcu lub oleju rzepakowym lub słonecznikowym bardzo dokładnie z każdej strony. Oznacza to że w pewnym momencie trzymam schab w pozycji pionowej, by obsmażyć „przod i tył”. Pakuję do naczynia żeliwnego. Wyciskam trzy ząbki czosnku i nacieram nimi mięso(robię to po smażeniu, by nie przypalić czosnku przy obsmażaniu). Podlewam mięso bulionem warzywnym, tak by sięgał 1/3 wysokości mięsa. zamykam pokrywkę i piekę jakąś godzinę i dwadzieścia/trzydzieści minut dla schabu o wadze 1,2 kg w temperaturze 170 stopni C. Co jakiś czas podlewam bulionem. Po tym czasie ściągam pokrywkę, zwiększam temperaturę do 190 i podpiekam jakieś 5 minut(jeżeli lubicie wierch podpieczony oczywiście).
Dla kogo jest ten wpis
Dla osób szukających tradycyjnych wigilijnych przepisów, kuchni kresowej, domowych smaków i potraw robionych raz w roku – bez pośpiechu i bez kompromisów.